Fakty i mity o domach modułowych

Domy modułowe stanowią świetną alternatywę dla budynków stawianych konwencjonalnie, konstrukcja których wymaga poświęca znacznej liczby miesięcy. Dlatego właśnie coraz więcej osób decyduje się na alternatywne rozwiązanie, dzięki któremu nie tylko budowla będzie zdatna do użytku o wiele szybciej, ale i również jej cena będzie o wiele niższa (w znacznej liczbie przypadków). Istnieje jednak dużo mitów, które rzucają nieuzasadniony cień na domy modułowe, znacznie spowalniając ich potencjalny rozwój na rynku światowym. Co zatem jest prawdą, a co można spokojnie odhaczyć jako nieporozumienie?

Najbardziej rozpowszechnianym, oraz, według niektórych, najbardziej krzywdzącym, mitem na temat domów modułowych jest przekonanie, iż są one nietrwałe, funkcjonujące jedynie jako sezonowe budynki. Jest to kompletny fałsz – pomimo braku budowania fundamentów, konstrukcje te powstają z wysokiej jakości materiałów. Drewno używane przy ich tworzeniu pochodzi najczęściej ze Skandynawii oraz poddawane jest opracowanej przez specjalistów obróbce oraz suszeniu w odpowiednio przygotowanych warunkach. To wszystko sprawia, iż opisywane budynki mogą przetrwać nawet ponad 400 lat.

Kolejnym często słyszanym mitem, który warto jest zanegować, jest to, iż domy modułowe nie są w stanie utrzymać odpowiednio wysokiej temperatury podczas zimnych dni. Nie jest to prawdą, ponieważ właściwości termoizolacyjne, które posiadają, są w stanie zatrzymać ciepło podczas zimowych miesięcy, a podczas letnich ochronić pomieszczenia przez zbytnim nagrzaniem się.

Ostatnią pogłoską, która również nie jest prawdą, jest łatwopalność owych konstrukcji. Tutaj również spotykamy się z informacją niesprawdzaną – budynki te są bowiem odpowiednio chronione przed ogniem, a w razie wystąpienia pożaru posiadają na niego odporność nawet 45 minutową. Dodatkowo, o wiele łatwiej jest wymienić uszkodzone elementy, niż ma to miejsce w przypadku konstrukcji konwencjonalnej, więc jesteśmy chronieni również w sferze finansowej.